21 lat później
Sprzątaliśmy jeszcze dzisiaj rano, skończyliśmy o godzinie 8. - powiedział nam w sobotę Krzysztof Chrostek. - Pracowałem tu codziennie, robiłem praktycznie wszystko: posadzkę, ściany, dach. Proszę zobaczyć: chciałem nagrać otwarcie na wideo, ale wszystko działo się tak szybko, że zapomniałem naładować baterie. Będą musiały wystarczyć mi wspomnienia - dodaje.