Wichura łamała drzewa
Piątkowo-sobotnia wichura dała się we znaki także mieszkańcom naszego regionu. Najgorzej było na terenie powiatów wodzisławskiego i raciborskiego, gdzie huragan powalił w sumie sześć drzew, głównie były to wyrośnięte topole. Największe zagrożenie wystąpiło w Bełsznicy (gmina Gorzyce), gdzie jedno z połamanych drzew oparło się o sąsiednie, oraz na ul. Rydułtowskiej w Radlinie, gdzie konary zatrzymały się na dachu budynku wielorodzinnego. — Na szczęście nie uszkodziły pokrycia bloku, najważniejsze jednak, że nikt nie ucierpiał — powiedzieli nam wodzisławscy ogniomistrzowie.